Niejedno rozwiązanie, które masz w swoim samochodzie, jest owocem wyobraźni konstruktorów samochodów wyczynowych i pierwsze poważne kroki stawiało na torach wyścigowych lub trasach rajdów. Różne wynalazki – zarówno te podnoszące bezpieczeństwo, jak i te wpływające na osiągi – mają swoje korzenie w pojazdach wyczynowych. W naszym stałym cyklu przedstawiamy pomysły, które ze sportu samochodowego trafiły na zwykłe drogi. Pierwszy odcinek poświęcamy hamulcom tarczowym.

To obecnie najpopularniejsze rozwiązanie w samochodach drogowych. Co prawda pierwsze wersje hamulców tarczowych pojawiły się w Anglii już pod koniec XIX wieku, ale w seryjnych samochodach drogowych zaczęto je montować na szeroką skalę dopiero w drugiej połowie ubiegłego stulecia – najpierw udowodniły one swoją przydatność w lotnictwie, sprzęcie bojowym i przede wszystkim w maszynach wyścigowych.

Czołgi i wyścigówki

Zanim zdominowały sport samochodowy, pojawiły się na przykład w brytyjskich samochodach pancernych albo niemieckim czołgu ciężkim Tygrys – tutaj z tarczami o średnicy bagatelnych 55 cm. Po wojnie, gdy z początkiem lat 50. rozpędu nabierało wyścigowe życie, poczciwe hamulce bębnowe po raz pierwszy ustąpiły pola tarczowym w samochodzie BRM Typ 15. Wyścigówka z 1951 roku, napędzana skomplikowanym silnikiem V16 ze sprężarką, o wymaganej przepisami ówczesnej Formuły 1 pojemności półtora litra, okazała się kompletnym niewypałem i miejsce w annałach zawdzięcza właściwie tylko rzeczonym, nowatorskim jak na owe czasy hamulcom.

Znacznie większym sukcesem zakończył się eksperyment firmy Jaguar. Wyposażone w hamulce tarczowe modele C-Type zajęły dwa pierwsze miejsca w słynnych zawodach 24h Le Mans w 1953 roku, a trzecie auto tej ekipy ukończyło morderczy maraton na czwartej pozycji. Niezłe uczczenie nowej brytyjskiej monarchini – Elżbieta II została koronowana niespełna dwa tygodnie przed wielkim triumfem Jaguara we francuskim klasyku.

Całodobowe ściganie podkreśliło przewagę hamulców tarczowych nad bębnowymi: większa odporność na temperaturę czy lepsza wytrzymałość przy często powtarzanych operacjach hamowania to bezsprzeczne zalety tego rozwiązania. Już dwa lata później wnioski wyciągnęli Francuzi i Citroën DS21 z 1955 roku został pierwszym seryjnie produkowanym na wielką skalę samochodem, w którym zainstalowano tarczowe hamulce na przednich kołach. Wcześniej stosowano je w szeregu amerykańskich modeli takich marek, jak Crosley, Chrysler czy Plymouth, ale generalnie palma pierwszeństwa należy się tu zasłużonemu francuskiemu producentowi.

Tysiąc stopni

Dziś trudno wyobrazić sobie samochód, zwłaszcza sportowy, z hamulcami bębnowymi zamiast tarczowych. Na drogi trafiają coraz nowocześniejsze technologie: superauta z najwyższej półki są wyposażone w hamulce karbonowo-ceramiczne. Samo włókno węglowe pozostaje domeną wyścigów, bo w warunkach drogowych rozgrzanie karbonowych tarcz i klocków do optymalnej temperatury pracy byłoby nie lada wyzwaniem.

Hamulce w Formule 1 – tam karbonowe tarcze i klocki pojawiły się już w 1976 roku – pracują w temperaturze 350-1000 stopni Celsjusza. Ważąca nieco ponad kilogram tarcza z włókna węglowego ma ponad tysiąc otworków wentylacyjnych, a produkcja jednej sztuki trwa nawet pół roku. Najwięcej czasu zabiera oczywiście wypiekanie i utwardzanie kompozytowej struktury.

Wyścigowe tarcze wytrzymują niewiele ponad 1000 kilometrów, karbonowe klocki jeszcze krócej. Coś za coś: droga hamowania maszyny F1 z prędkości 100 km/h do zera to zaledwie 17 metrów, a przeciążenia przekraczają 5 g… Bugatti Veyron oferuje „zaledwie” 1,3 g i jest to uznawane za najlepszy wynik wśród aut drogowych. Wyścigówki zawsze będą górą…

Fot. archiwum

Opublikował/a Mikołaj Sokół

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s