Nie każdy kocha zimę, uwielbia lepienie bałwanów i białe szaleństwo na stokach. Wielu kierowcom ten okres roku kojarzy się ze skrobaniem zamarzniętych szyb, ślimaczym tempem jazdy, korkami… Podpowiadamy, jak przetrwać mroźne miesiące: bezpiecznie i bez niepotrzebnych stresów.

Po pierwsze: przygotuj samochód do zimy

Zimowe opony, zimowy płyn do spryskiwaczy, odmrażacz do zamków w schowku (wiele samochodów ma rzecz jasna zamek sterowany pilotem, ale może masz bramę z kłódką, na podwórko albo do garażu?), szczotka do odśnieżania, skrobaczka do szyb… Pamiętaj o wyposażeniu swojego samochodu w zimowe gadżety. Wiesz, że podczas zimowego Rajdu Szwecji każda załoga musi mieć w rajdówce łopatę do odkopywania zagrzebanego w śniegu auta? Ty tak ekstremalnych rozwiązań na szczęście nie potrzebujesz, wystarczy rozsądne minimum zimowego osprzętu.

Po drugie: odśnież samochód, oskrob szyby

Nie ma tu żadnej taryfy ulgowej. Cały samochód powinien być „czysty”. Na pewno wiele razy widzieliście czapy śniegu na dachach jadących aut. Teraz wyobraźcie sobie gwałtowne hamowanie, przy którym cała masa białego puchu zjeżdża na przednią szybę. Z drugiej strony przy szybkiej jeździe czapa z dachu spada za samochód, wprost na jadące z tyłu inne pojazdy. Nic przyjemnego.

Widzieliście też na pewno „czołgi”: samochody, w których na oszronionej szybie wydrapano jedynie wąziutką szczelinę obserwacyjną… Chyba nie trzeba tłumaczyć, jak ważna jest widoczność: nie tylko przez przednią szybę, ale także na boki i do tyłu. Nie zapomnij też o odśnieżeniu świateł i tablic rejestracyjnych – tu za zaniedbanie grożą nawet mandaty!

Naprawdę warto poświęcić kilka minut na dokładne przygotowanie samochodu do jazdy. Śnieg, szron i lód to naprawdę niepotrzebne dodatki, zagrażające bezpieczeństwu – Twojemu i innych.

Po trzecie: rozgość się za kierownicą

Pamiętaj o odpowiedniej pozycji w fotelu. Nawet na krótką przejażdżkę zdejmij grubą, puchową kurtkę. Może wydawać się to banalne, ale taki strój krępuje ruchy i utrudnia prawidłowe ułożenie pasów bezpieczeństwa.

Otrzep buty ze śniegu. Jeśli to możliwe, wytrzyj podeszwy. Ślizgające się stopy na pedałach to nic przyjemnego – ani bezpiecznego. Kierowcy wyczynowi albo stosują specjalne nakładki (także w czasie deszczu, żeby nie zmoczyć podeszew), albo jeden z mechaników osusza im buty tuż przed zajęciem miejsca w kokpicie rajdówki czy wyścigówki. Ty nie ścigasz się na czas, ale zsunięcie stopy z pedału hamulca może być równie groźne.

Po czwarte: po prostu uważaj

Zima to pora zmiennych warunków. Nie wolno zakładać, że przyczepność jest cały czas taka sama. Nawet odśnieżona, ale mokra droga przy ujemnych temperaturach może spłatać groźnego figla: na moście czy wiadukcie warstewka wody zamarznie szybciej, grożąc poślizgiem. Ostrożniejsza, bardziej płynna i spokojna jazda jest zimą jeszcze ważniejsza.

Po piąte: nie ufaj innym

Co z tego, że masz nowiutkie zimowe opony, skoro kierowca za Tobą jedzie na łysych letnich? Ty wyjdziesz z opresji, gwałtownie hamując, a on zrobi Ci z bagażnika garaż. Jasne, jego wina i koszty, ale po co tracić czas i nerwy?

Unikaj gwałtownych manewrów, bo po pierwsze nie wszyscy muszą być tak dobrze przygotowani do zimy jak Ty, po drugie niekoniecznie mają tak dobry refleks i umiejętność szybkiej, właściwej reakcji. To, co latem uchodzi na sucho – dosłownie! – zimą może być powodem problemów. Wszystkie letnie nawyki – przewidywanie, nieufność, wczesne sygnalizowanie zamiaru wykonania manewru, zachowanie odstępu od innych – zimą trzeba pomnożyć co najmniej przez dwa.

Jeśli będziecie uważać, jedyną zimową niedogodnością pozostaną ujemne temperatury i konieczność poświęcenia czasu na przygotowanie samochodu do jazdy. Bezpiecznej, bo najlepiej odwiedzić warsztat dopiero na wiosnę, zmieniając opony z powrotem na letnie.

Opublikował/a Maciej Gortat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s