Mamy nadzieję, że nie trzeba nikogo przekonywać o zaletach związanych ze zmianą opon z letnich na zimowe. W Polsce nie jest to czynność obowiązkowa i nie wszyscy kierowcy tak robią, ale każdy świadomy użytkownik samochodu powinien doskonale zdawać sobie sprawę z tego, czym grozi zimowa jazda na letnich oponach. Najważniejszym argumentem jest rzecz jasna bezpieczeństwo: własne, pasażerów, innych użytkowników drogi czy pieszych. Wokół „zimówek” narosło kilka mitów. Obalamy je.

Mit pierwszy: opona to opona

Wszystkie opony są takie same: czarne i okrągłe. Bzdura. „Zimówka” po pierwsze ma więcej nacięć, a po drugie wykonana jest z innej mieszanki gumy. Bogatsza rzeźba bieżnika, z dodatkowymi kanalikami, daje lepszą przyczepność na śliskiej nawierzchni, lepiej odprowadza błoto pośniegowe (także wodę!) czy pozwala lepiej wgryźć się w nieodśnieżoną drogę. Z kolei miększa guma zachowuje elastyczność w niskich temperaturach, w których letnia opona zamienia się w twardą skałę. Porównajcie sobie na przykład twardą i miękką gumkę do ołówka: ta pierwsza ślizga się po papierze, druga do niego się klei. Tak samo z twardą i miękką oponą – zimą warto postawić na tę drugą.

Mit drugi: opony zimowe to (niepotrzebny) wydatek

To oczywiste, że drugi komplet opon po prostu kosztuje. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że po sezonowej zmianie komplet letniego ogumienia „odpoczywa”. Wymienne korzystanie z dwóch zestawów wydłuża żywotność obu kompletów, chociaż trzeba rzecz jasna pamiętać, że guma bieżnika i konstrukcja opony ulegają naturalnemu starzeniu. Przy starszych, kilkuletnich oponach (użytkowanych przez ponad pięć lat) warto przy okazji sezonowej wymiany poprosić specjalistę o ocenę ich stanu. Dlatego ważny jest także mit trzeci…

Mit trzeci: wymiana to zbędny kłopot

Jasne jest, że dokonywana dwa razy w roku wymiana kosztuje zarówno czas, jak i pieniądze. Tyle, że przy okazji mamy okazję nie tylko do gruntownego sprawdzenia stanu opon przez specjalistów, ale też do przeprowadzenia czynności, o których – z ręką na sercu – podczas normalnej eksploatacji wielu kierowców po prostu nie myśli. Mowa tu chociażby o prawidłowym wyważeniu każdego koła, wymianie wentyli, a także o tak prozaicznej i zalecanej czynności, o której często się zapomina: czyli o kontroli ciśnienia. Prawidłowe ciśnienie ma wpływ na bezpieczeństwo, oszczędność (spalanie paliwa) oraz trwałość ogumienia. Warto pamiętać, by w samochodzie wyposażonym w automatyczny układ kontroli ciśnienia zresetować ustawienia po każdej zmianie, tak aby system został właściwie skalibrowany.

Mit czwarty: po co mi „zimówki”, jestem świetnym kierowcą

Lepsza przyczepność opon zimowych nie jest żadnym wymysłem. Panowanie nad samochodem w zimowych warunkach jest łatwiejsze nawet na odśnieżonych, wolnych od błota drogach: po prostu wspomniana wyżej miększa mieszanka opon zimowych znacznie lepiej pracuje w niższych temperaturach. Jest to szczególnie ważne w nieprzewidywalnych, zmiennych warunkach, w których nie zawsze możemy liczyć na odpowiedzialne zachowanie innych kierowców. W „podbramkowej” sytuacji każdy ułamek przyczepności może uchronić przed nieprzyjemnym zdarzeniem.

Mit piąty: zimy nie widać, jeszcze zdążę

Błąd. Niech zgodnie z popularnym powiedzeniem zima zaskakuje drogowców, a nie odpowiedzialnych kierowców. Przyjęło się, że opony letnie zaczynają tracić swoje właściwości w temperaturach niższych niż 7 stopni Celsjusza. Nie jest to rzecz jasna żaden ścisły wyznacznik, ale kiedy za oknem robi się już chłodno, nie warto czekać na pierwszy śnieg – wszak zakładamy opony zimowe, a nie śniegowe! Wcześniejsza zmiana to także oszczędność czasu, bo na widok prawdziwej zimy warsztaty wulkanizacyjne przeżywają prawdziwe oblężenie. Pamiętajcie jednak, by nie pospieszyć się zanadto: używana w ciepłych warunkach opona zimowa ulega bardzo szybkiemu zużyciu.

Podsumowując: lepiej zainwestować trochę czasu i pieniędzy w wymianę opon, niż narazić się na znacznie gorsze konsekwencje. Licho nie śpi.

Opony Zimowe

Opublikował/a Tomasz Ostrowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s